Zobacz 15 odpowiedzi na pytanie: Moj chłopak chce ze mną to robić . Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1971)
Witam! Mam problem. Moja koleżanka chce się zabić, ponieważ niedawno chłopak ją zostawił. Od tego momentu wysyła mi wiadomości, że nie chce się jej żyć. Proszę o pomoc Witaj! Niestety tak to czasem bywa, że w bardzo trudnych życiowych momentach pierwszym pomysłem na rozwiązanie problemów jest... zakończenie życia. Świadczy to najczęściej o tym, że po prostu brak jest innych alternatywnych rozwiązań i umiejętności poradzenia sobie. Te umiejętności przychodzą razem z doświadczeniem, z próbami, z popełnianiem błędów i osiąganiem sukcesów. Czyli razem z przeżywaniem swojego życia - codziennie na nowo i jakby od nowa. Nie będzie takiej szansy jeśli swoje istnienie zakończy się zbyt wcześnie. Myślę, że po pierwszym doznaniu, po doświadczeniu odrzucenia, po początkowym cierpieniu twoja koleżanka jednak znajdzie coś lub kogoś, dla kogo warto jednak żyć dalej. Po rozstaniu każdy kolejny dzień może być coraz lepszy bo i dlaczego nie? Bądź przy niej, rozmawiaj z nią, spędzaj z nią czas, aby faktycznie jej pomóc. Mam nadzieję, że za jakiś czas znów będzie się śmiała i z nadzieją spojrzy w przyszłość. Ale jeśli masz uzasadnione podejrzenia, że koleżanka może rzeczywiście sobie coś zrobić, poinformuj jej rodziców i nie miej absolutnie żadnych skrupułów. Lepiej w takich momentach dmuchać na zimne. Pamiętaj, że odpowiedź naszego eksperta ma charakter informacyjny i nie zastąpi wizyty u lekarza. Inne porady tego eksperta Tatiana Ostaszewska-Mosak
Truskawkaa . < 33. zapytał (a) 08.03.2013 o 14:42. Moja przyjaciółka chce sie zabić ! Co robić ? W ogóle nie widzi sensu życia , uważa ze nie moze na siebie patrzeć bo jest aż taka brzydka , okropna , poza tym jesy chuda a mówi cały czas ze jest grubai gruba , Pomóżcie , ona już próbowała bo jak do niej wpadłam bez zapowiedzi
napisał/a: Bartekd 2009-03-16 09:52 kasiasze to do mnie jakaś uwaga? widzisz odstępy czasu mój i emilianka?? Emilianka ta sama minuta ja osiem minut później. Jak pisałem swój post nie widziałem jeszcze ostatniej wypowiedzi kovala, a emilianka nie miała szans bo pisała dosłownie w tej samej minucie, więc nie wiem o co wnosisz... napisał/a: kasiasze 2009-03-16 10:23 przepraszam ,zwracam honor - masz rację, czas :) napisał/a: kamil871 2009-03-16 10:25 nie warto poświęcać swojego zycia dla kogoś ko Cie tak traktuje. Powiem Ci tak ze ja miałem podobną akcję 2 miesiące temu byłem z laską 3 lata byłem z nią zaręczony i okazało sie ze jak mnie nie było to latała po swoich kolegach i lądowała z nimi w łóżku a ja o niczym nie wiedziałem i byłem ślepo zapatrzony w nią ale mineło toche czasu i mimo ze ona stara sie mnie dołować ale ja na to leje. Pomyśl sobie tak skoro Ty robiłeś wszystko a ona Cie tak traktuje to nie jest godna Twojej osoby a Ciebie stać na kogoś lepszego kto doceni Twoje starania ja teraz nie pamietam o przeszłości i zyje terazniejszoscią poznałem super dziewczyne która miała tez podobne przezycia i sie swietnie dogadujemy i Tobie tez radze zerwać kontakty z tamta na świecie jest duzo pięknych dziewczyn które duzo bardziej Cie docenią pamietaj o tym i uwiez bo przezyłem coś gorszego i sie nie załamałem bedzie dobrze i głowa do góry napisał/a: Niunius 2009-03-22 12:22 Troche ja rozumiem.. zamknac kogos w zlotej klatce..;/ za duzo czasu spedzacie razem, jej jest przykro kolezanki opowiadaja ze byly gdzies.. ze poznaly kogos ze sie dobrze bawily a ona nic. Czuje sie nie byl takim zazdrosnikiem to moze zabierala by cie ze soba? wiesz.. wg powinnes ja zostawic. Zobaczysz jeszcze zateskni za toba za Tymi chwilami i oparciem jakie jej dajessz!i wroci.. Tylko czy ty jestes gotowy czekac..? napisał/a: nando 2009-03-24 22:37 chłopie bierz się do życia i zapomnij o niej. nie pierwsza i nie ostatnia. mialem tak samo. minal juz ponad miesciąc i mimo ze troche caly czas mnie to boli to mam ją głęboko w dupie i staram się to nawet pokazywac. zacznij robic to co naprawde najbardziej lubisz. nie wiem sport, muzyka, filmy. zajmij sie czymś. a ona niech sobie chodzi do tych swoich kolezanek które jej tak mądrze doradziły. napisał/a: pisspot 2009-03-26 15:00 Normalnie porazka ciagle ktos kogos rani :do bani to wszystko ale co zrobic takie jest nasze poje.... zycie i widocznie musimy przez to przejsc dostajac kopa od zycia . Trzeba pomyslec w inny sposob a moze to tak mialo byc a moze to ma jakis cel a moze....... tyle ze nic nie daje takie myslenie wiem sam na swojej skorze ale trzeba sobie to wszystko jakos tlumaczyc a noz moze cos kiedys sie zmien w naszym mysleniu. Mysl na temat smierci nie jest niczym dobrym ani madry , ale jest normalna mysla w taki stanie jak nas ktos zostawia ktos kogo bardzo kochamy lecz bardzo szybko mija cos takiego i mam nadzieje ze w Twoim przypadku bedzie tak samo uwierz ze naprawde nie warto zaprzatac sobie mysli i glowki takim czyms . Osobiscie chce jak najlepiej dla wszystkich tu ludzi ktorzy sa w podobnej sytuacjii i wiem ze mozna dla kogos cos tlumaczyc radzic ale wiem niestety ze choc bardzo duzo czlowiek moze zrozumiec w swoim przypadku ciezko cos takiego przyjac do swiadomosci a tym bardziej sluchac rad kogos innego . pozdrawiam serdecznie napisał/a: piotrbiniu 2009-04-15 09:11 Witam wszystkim ja przeżyłem to już drugi raz. w zeszłym tygodniu straciłem kobietę którą bardzo kochałem, byliśmy zaręczeni. Narazie mam takiego doła że nie wiem co ze sobą zrobić nawet do pracy mi się nie chce iść. Mam nadzieję że ten temat jest nadal aktualny co piszecie. Niestety musze lecieć do pracy bo pracuję jako informatyk i zaczynam pracę o 10. Jak przyjdę to napiszę wszystko pokolei jak było. Trzymcie sie napisał/a: przemek0810 2009-04-15 12:45 Napisz, czekamy. Bo tak to trudno nam cokolwiek powiedzieć napisał/a: piotrbiniu 2009-04-16 11:22 Byliśmy ze sobą 21 miesięcy. Na początku było super, ale po jakimś miesiącu zaczela wychodzić jej cał natura, chociaż zrozumiałem to dopiero po jakimś czasie. Była to rodzina z problemem alkoholowym. ojciec od samego ślubu tylko pił. Jak poznaliśmy się to dowiedziałem sie nawet że nie chodzi do pracy, ja miałem troche znajomości z racji swojego zawodu to mu załatwiłem, Poszedł po dwóch dniach wziął zaliczkę i więcej nie poszedł tylko siedział i pił sobie z mamusią a pieniażków brakowało. Moja była wtedy pracowała na pól etatu zarabiała 700 zł z groszem i 500 zł co miesiąc musiała oddawać. Wiem że to piszę i to nie jest tematem tego forum ale chciałem żebyście wiedzieli dlaczego się kłóciliśmy. Tak więc po jakiś trzech miesiącach moja straciła pracę i nie pracowała już . Zaczeła mieszkać u mnie. Na samym końcu naszego związku przychodziła matka non stop po papierosy ale przed 18 zanim wracałem z pracy. Nam ledwo starczało do kolejnej wypłaty czasem nawet od mojej mamy 100 musiałem pożyczać...ale co tu zrobić. Ja musze niestety lecieć do pracy bo dostałem telefon o malutkiej awarii. Następnym razem napisze wam co było jeszcze do tego oki? napisał/a: wegierka83 2009-04-16 11:35 a jak Ty się z czym czułeś?? obserwując to...? jej zachowanie wobec Ciebie? napisał/a: 19Romantyk91 2009-04-16 14:27 PO pierwsze nie warto się zabijać,chcesz być uważany za kogoś kto chce sie zabić bo ma problem??sorry że tak hardkorowo do tego podchodzę ale porozmawiaj z nią, chce trochę wolności to jej daj ale np spotykajcie się razem i łaźcie po znajomych pogadaj z nią gorzej nie będzie ;) napisał/a: piotrbiniu 2009-04-17 10:51 wegierka83 napisal(a):a jak Ty się z czym czułeś?? obserwując to...? jej zachowanie wobec Ciebie? Ciężko, bardzo ciężko. Wmawiałem sobie tylko że kiedyś będzie lepiej ale było jeszcze gorzej a jej zachowanie woboc mnie? Hmm ciągły krzyk, pretensje że robie wszystko źle. Rano po przebudzeniu krzyk że mam wyłaczyć kompa bo ją przez to głowa będzie boleć. Potrafiła wstać rano nawet nie spojrzeć na mnie iśc do łazienk, przyjść spowrotem położyć sie i ani słowa. a zwycjściem do znajomych - bardzo kiepsko, do moich nigdy nie chciała i nigdy nie byliśmy, a u jej kolezanki RAZEM może z dwa razy. I co wy na to?
jeżeli ktoś szuka pomocy to nie jest samobójcą a, i dobrze tu ktoś wspomniał - często tacy idioci zabijają się przez przypadek choć chcieli tylko pokazówę strzelić znałam 2 Co robić w domu, gdy nie ma co robić? Może jakieś sposoby na nudę, tak sobie myślę? Bo przecież nuda to nieciekawe słowo. Źle się kojarzy. A szkoda! Bo przecież oznacza świetną szansę na zrobienie czegoś niespodziewanego. Skoro stare pomysły zawiodły i chwilowo nie wyglądają kusząco to pozwól, że podrzucę Ci parę nowych. Pół setki wystarczy? Ciekawostka na dobry początek Wiesz, że nuda jest potrzebna? Adam Phillips, jeden z ważniejszych psychoanalityków w historii twierdził, że dzięki nudzie człowiek uczy się w spokoju czekać na coś nieznanego, co nie wiadomo kiedy przyjdzie i nie wiadomo czym będzie. Kto kiedykolwiek spróbował dorosłości ten wie, że podobnie “niedookreślone” tematy potrafią być całkiem częste. Trzeba umieć sobie z nimi radzić. Z drugiej strony nuda jest doskonałym treningiem w swobodnym “uwalnianiu” uwagi. Nudzące się dziecko to przyszły dorosły dobrze znający własne stany emocjonalne i potrafiący nazwać, co czuje, co chce robić, co go interesuje. Podobnie twierdzi dr Teresa Belton. Gdyby nie nuda, człowiek nigdy nie pojąłby własnej kreatywności :) Dlatego, trochę na przekór, namawiam Cię do ponudzenia się. Ale wiesz, bez przesady. Tylko trochę. Bo potem wypadałoby sięgnąć po coś zupełnie nowego. Żeby się rozwinąć, żeby mieć nową opowieść dla znajomych, żeby poczuć, że to był dobrze spędzony czas. O właśnie. Ja w tej sprawie. W prezencie – ebook “150 sposobów na nudę”! Aha – słuchaj! – jeśli masz ochotę na dodatkowe 100 inspiracji to mam dobrą wiadomość! Przygotowałem darmowy ebook ze 150 inspiracjami na nudę! Koniecznie zapisz się do mojego newslettera! E-book dostaje każdy zapisany tam Czytelnik :) A co dokładnie czeka w środku? To jest tak, że w pierwszym odcinku listy zaproponowałem pięć kategorii sposobów na nudę, a w drugim – kolejne pięć. Wyszło razem dziesięć kategorii inspiracji na to, jak poradzić sobie z nudą. Siadłem zatem z kawą i do każdej tej kategorii dopisałem po pięć kolejnych idei na to, jak fajnie spędzić trochę czasu w praktyczny, sprawiający przyjemność sposób. Efekt liczy aż 20 stron! Można go sobie wydrukować, a potem przy pomocy ostentacyjnie różowego markera skreślać to, co już spróbowaliście. Aby zgarnąć ten ebook wystarczy, że zapiszesz się klikając w poniższy obrazek lub korzystając z formularza: Zapisz się do newslettera i dostań materiały dodatkowe! Sposoby na nudę – 50 propozycji Co robić, gdy nie ma co robić: aktywne sposoby na nudę 1. Pójdź na spacer do nieznanej Ci wcześniej części miasta. Weź znany autobus i trzymaj się jego trasy tak długo, aż szurnie oponą o nieznany przystanek. Wtedy wysiądź, rozejrzyj się, pójdź w lewo (to kluczowe) i z jakimś niepoważnym celem (np. “chodzę tylko od kwiaciarni do kwiaciarni”) wróć piechotą do domu. Historie gwarantowane. Swoją drogą, to świetnie uspokaja. 2. Wysprzątaj mieszkanie. Ale nie tak “na odwal się”, tylko “na serio”. Wanna na błysk, dywan pod szampon, rupiecie za szafę. Zacznij od sypialni. Może to tylko ja, ale porządne ogarnięcie mieszkania zawsze dodaje mi energii do przyszłej pracy. A skoro i tak się nudzisz… ;) W tle możesz słuchać mojego podcastu (tutaj są linki “podcastowe” takie jak iTunes czy Spotify, a tutaj znajdziesz upload podcastu na YouTube). 3. Ułóż wszystkie książki / filmy / ubrania / kubki. Niepoważna porada ode mnie? Zrób to kolorami. Nigdy nie widziałem sensu w układaniu rzeczy np. alfabetycznie. Dopóki masz mniej niż 500-1000 grzbietów na półce to prawie na pewno dasz radę ogarnąć temat przy pomocy klucza kolorystycznego. A wiesz jak to super się prezentuje potem? No magia! :) Zobacz: 4. Zrób sobie prosty trening. Rozciąganie to klucz do sukcesu. 5. Idź na zdjęcia. Weź telefon i przejdź się po swojej okolicy próbując zobaczyć ją tak, jak jeszcze nigdy wcześniej Ci się nie udało. Możesz też pójść do szalenie popularnego punktu turystycznego i spojrzeć na swoje miasto oczami cudzoziemcy. Moje fotki znajdziesz na moim insta – @andTucholski. 6. Przygotuj prezent. Pomyśl o kimś bliskim i skompletuj dla tej osoby przyjemny, poprawiający humor prezent. A potem go daj, zupełnie bez okazji, tak po prostu, w ramach spotkania się na plotki i kawę. Dodatkowe punkty za przygotowanie podarunku tak, by zawierał jak najmniej kupowanych przedmiotów. (A jeszcze bardziej dodatkowe punkty za wepchnięcie tam czegoś nawiązującego do Dnia Świstaka.) 7. Przemebluj pokój. Zawsze kusiło Cię sprawdzić, co to by było, gdyby jednak wszystkie bambetle były koło drzwi a przy oknie wyłącznie łóżko? No to słuchaj. Nic Cię nie powstrzymuje. 8. Naucz się czegoś praktycznego. W Internecie znajdziesz dosłownie wszystko. Może to jest doskonały moment aby nauczyć się zmieniać oponę? Sprawdzać olej? Naprawiać spłuczkę? Płacić podatki? A przy okazji – może zainteresuję Cię moim kursem uczenia się dla osób dorosłych? Warto rzucić okiem. Ma pozytywne oceny już od kilkuset absolwentów a uczę w nim mojej autorskiej, zgodnej z psychologią strategii przyswajania nowych informacji. Większość materiału jest w efekcie absolutnie niepowtarzalna – nie znajdziesz ich nigdzie indziej! :) By dowiedzieć się więcej, kliknij w obrazek: 9. Ogarnij kable i sieci. Większość ludzi kończy pracę nad montażem telewizora w momencie, gdy udaje im się zmusić to ustrojstwo do działania. A o wiszących z tyłu kablach już się nie pamięta. Jeśli masz chwilkę to skocz po monterskie “trzymaczki” i zrób porządek w zewnętrznej elektryce. Przy okazji możesz też wyczyścić, nazwać na nowo i powtórnie ohasłować wifi. Nazwij swoją sieć “MAM W MIESZKANIU ŻBIKA, TO PRAWDZIWY ŻBI–” i czekaj na pukanie sąsiadów. 10. Napraw coś lub przygotuj na kolejną porę roku. Drzwiczki od szafki w kuchni wiszą smętnie od zeszłych Świąt? Omijasz wypadniętą klepkę parkietu dłużej niż pracujesz w aktualnej firmie? Zimowe ubrania bez żadnego powodu wiszą obok ręcznika plażowego lub letnie buty przeszkadzają w rozstawianiu choinki? Wio po pudła. Wio po narzędzia. Dziś jest jakie jest. Dlatego zawsze warto walczyć o lepsze jutro. Co robić, gdy nic się nie chce: leniwe sposoby na nudę 11. Przeczytaj coś klasycznego. Możesz w tym celu wybrać się do biblioteki lub otworzyć nowe okno w przeglądarce. Liczba legalnych źródeł w internecie jest ogromna, dlatego na dobry początek podrzucę Ci tylko jedno miejsce. Tutaj znajdziesz 28 głośnych, dobrych książek, które legalnie pobierzesz z netu. 12. Dowiedz się więcej o swoich preferencjach. Lubisz kawę? Dowiedz się skąd jest, jak powstaje, co ją charakteryzuje. Wieczorem otwierasz wino? Poczytaj o jego rodzajach, gatunkach, smakach. Częściej niż rzadziej sięgasz po amerykańskie komiksy? Historia Marvela i DC sama się nie nadrobi :) You do you. Za wszelką cenę. 13. “Domknij” rozpoczęte seriale, gry, filmy i książki. Nawet jeśli STRASZNIE Ci się nie chce siedzieć do końca tamtego nudnego sezonu lub gdzieś zniknęła Ci motywacja do dojechania do końca tamtej nudnej planszy… może warto? Ja zawsze sobie bardzo ceniłem to specyficzne poczucie “wyczyszczenia” kolejnego tytułu. Nie warto czekać na idealny moment na takie rzeczy. Opowiedziałem o tym niedawno w moim podcaście. W formie audio (czyli iTunes, Spotify i tak dalej) znajdziesz ten podcast tutaj, a w formie uploadu na YouTube – tutaj. Gorąco zachęcam do odsłuchu! 14. Zadzwoń do dawnego znajomego. Masz do niego numer. Możesz rozpocząć rozmowę od słów: “NUDZI MI SIĘ!” i wtedy od razu przechodzicie do kolejnej kategorii pomysłów! :D 15. Zacznij grać w gry wideo. Jak mawia ekipa podcastu The Giant Beastcast – to najlepszy czas, by grać w gry. Jest ich multum, są naprawdę dobre, klasyki można zgarnąć za grosze… Perfekcyjna chwila, by zacząć się tym cieszyć. 16. Naucz się masażu. Podobno nie jest tak trudno zacząć. Pamiętaj tylko, by potem przed pochwaleniem się, że umiesz, pytać o zgodę! Nikt nie lubi niespodziewanego ucisku na łopatki. 17. Pomedytuj. Nawet jeśli tylko z kubkiem kawy w oknie mieszkania. 18. Ogarnij priorytety. Weź kartkę papieru i poświęć całe popołudnie na myślenie o swojej przyszłości. Możesz to zrobić jak tylko chcesz, od siebie polecam oczywiście mój kurs “Ogarnięte Życie”, ale jeśli wolisz inny kanon to się zupełnie nie przejmuj. Co chcesz w życiu osiągnąć? Co Cię powstrzymuje? Co możesz zrobić w nadchodzącym miesiącu, co radykalnie poprawi Twoją jakość życia? O własnej metodzie “ogarniania życia” – o moim prywatnym systemie operacyjnym do obsługi rzeczywistości opowiadam tutaj: 19. Naucz się grać na instrumencie. Ukulele jest tanie i przystępne. I doskonałe. 20. Zdrzemnij się. Jeśli nie wiesz co zrobić z dwoma godzinami wolnego to obiecuję Ci, że krótka kima będzie jednym z najlepszych pomysłów, na jakie kiedykolwiek wpadniesz. Jeśli masz więcej niż dwanaście lat to prawie na pewno cierpisz na wieczną deprywację snu. Warto z tym walczyć. Sen leczy i dba o mózg lepiej niż cokolwiek innego na całym świecie. Co robić razem: 10 pomysłów na spędzenie czasu we dwoje 21. Upieczcie razem sernik. Koniecznie. 22. Zróbcie razem film. Dla znajomych. Dla rodziny. Dla samych siebie. Może być ze scenariuszem a może być “na żywioł”. Może być o Waszej ulubionej knajpce, a może być o grze, o której macie skrajnie różne zdania. 23. Zaplanujcie podróż. Nawet jeśli się ostatecznie nie odbędzie. Nie wiem o co chodzi z planowaniem wyjazdów, ale czas spędzony na projektowaniu wycieczek to, przynajmniej dla mnie, cudowna zabawa. Zawsze. Bez wyjątków. A już zupełnie jest ekstra, gdy potem uda się ogarnąć tanie bilety i wyślecie mi selfie znad brzegu oceanu :) (Ja swoje podróże uwieczniam na insta!) 24. Pójdźcie pobiegać. To nic nie szkodzi, że ostatni raz któreś z Was biegło gdziekolwiek tylko dlatego, że nagle wskoczyły reklamy w połowie filmu a i wtedy celem truchtu była wyłącznie lodówka po więcej lodów, bo proporcje lodów do ciastek w bezpośrednim otoczeniu łóżka niebezpiecznie przechyliły się na korzyść belgijskich triple-chocolates. 25. Zagrajcie w planszówkę dla czterech osób. Niech każde z Was wcieli się w dwóch graczy i próbuje odgrywać charaktery swoich postaci. Zalety są dwie. Po pierwsze, będziecie mogli pograć w więcej tytułów (gry planszowe dla czterech osób z reguły są średnie, gdy gra się wewnątrz pary). A po drugie – hej – darmowa zabawa w teatr. 26. Przygotujcie piknik w domu. Poprzesuwajcie meble, zróbcie sobie widok na okno lub na telewizor, ugotujcie coś pysznego, puśćcie film, otwórzcie okna i siedźcie razem pod kocami tak długo, aż nie zamarzniecie :)) To dzięki takim drobnostkom ludzie zakochują się w sobie drugi raz. 27. Nauczcie się masażu – razem. Tak tylko mówię. 28. Czytajcie wikipedię. Niech jedno z Was wybierze artykuł i w jego trakcie klikajcie dalej w każdy interesujący Was link. Osoba, która opowie w komentarzach najśmieszniejszą “ścieżkę klików przez wikipedię” dostanie ode mnie internetową piąteczkę. Jedna z ostatnich “tras mistrzów” u nas to przejście od wykończeń stropów, przez architekturę USA, przez historię Europy, przez wypiętrzanie się gór po teoretyczne, przyszłe mega-kontynenty mogące powstać za sto milionów lat. Kto przebije? 29. Zacznij zupełnie nowy serial. Ja od siebie polecam Bojacka Horsemana, bo to najlepsza rzecz, jaką widziałem od lat. Albo Sukcesję. Albo setne obejrzenie The West Wing. Albo nie wiem który powrót do Twin Peaks. 30. Szukajcie odpowiedzi na losowe pytania. Zróbcie sobie herbatę, siądźcie naprzeciwko siebie i niech jedno zacznie: a co gdyby nigdy nie powstały statki? Jak wyglądałby wtedy świat? Albo gdyby botanicy byli odpowiedzialni za politykę? Aha – słuchaj! – jeśli masz ochotę na dodatkowe 100 inspiracji to koniecznie zapisz się do mojego newslettera! W prezencie za dołączenie do grona Czytelników przygotowałem darmowy ebook ze 150 inspiracjami na nudę! Aby zgarnąć ten ebook wystarczy, że zapiszesz się klikając w poniższy obrazek lub korzystając z formularza: Zapisz się do newslettera i dostań materiały dodatkowe! Co robić w domu: 10 pomysłów na produktywne spędzenie czasu 31. Uporządkuj komputer. Foldery, pliki, zdjęcia, muzykę, dokumenty, faktury. Marzę o tym od roku. 32. Przeczytaj książkę na zupełnie nieznany Ci temat. Najlepiej taką, która może Ci się teoretycznie przydać gdzieś w przyszłości. Jeśli szukasz inspiracji – tutaj mam dla Ciebie całkiem niezłą listą interesujących tytułów z pogranicza biznesu i psychologii. Albo zignoruj moją poradę i przeczytaj cokolwiek, choćby najmniej praktycznego. Twój mózg i tak będzie dzięki temu szybszy i lepiej rozćwiczony. 33. Przeanalizuj swój styl. Posiedź chwilę na pintereście lub poczytaj magazyny. Przypomnij sobie swoich ulubionych bohaterów fikcyjnych. Może pora wyglądać trochę inaczej? Może jednak adidasy i skórzana kurtka? Albo jeansy i podkoszulek? Idzie nowe. Może warto się ubrać. 34. Dowiedz się. Tutaj też strzelam, ale być może jest coś, co Cię od dawna ciekawi? Na czym polega dokładnie jakiś konflikt? Jak działa system wyborczy w USA? Czy przysługuje Ci nadal tamten dziwny urlop? Zadzwoń. Sprawdź. Ogarnij. 35. Przeczytaj wywiad z Ryanem Holidayem. Być może interesujesz się filozofiami, marketingiem, pisaniem książek, strategiami wizerunkowymi i internetem. A być może nie. To, co prezentuje sobą Ryan Holiday i tak dostarczy Twojemu życiu przynajmniej jeden kubeczek dodatkowej wartości :) się tym, od czego uciekasz. Strzelam tylko, ale PRAWIE na pewno nudzisz się dlatego, że nie chce Ci się czegoś robić. A wiesz co? Może po prostu to zrób? Satysfakcja będzie wspaniała. Od siebie gorąco polecam mój autorski kurs “Pokonaj prokrastynację“. To jedno z niewielu źródeł traktujących wieczne odwlekanie jako problem emocjonalny, a nie narzędziowy. W efekcie gryzę temat na trzech płaszczyznach naraz a efekty są szybkie :) Kliknij w obrazek po więcej info: 37. Rozpatrz dodatkową ścieżkę kariery. Nawet jeśli pracujesz na najstabilniejszym stanowisku na świecie warto mieć jakiś “plan B”. Zastanów się, do czego jeszcze masz predyspozycje. Gdzie jeszcze możesz użyć swoich kompetencji. Może brakuje Ci tylko jednego kursu do doskonałej alternatywy? Może warto ten kurs zrobić? Bycie baristą to super sprawa, serio. 38. Policz finanse. Ile masz zabezpieczone? Jak tę kwotę zwiększyć? Czy możesz przeznaczyć stałe 10% na pewien długodystansowy cel? Od siebie polecam ten film: 39. Załatw sprawy z przyszłego tygodnia. To moja ulubiona metoda na nudę. Jeśli NAPRAWDĘ nie mam pomysłu na samego siebie to biorę kalendarz i powoli trzaskam obowiązki z kolejnego tygodnia. To znaczy – albo to, albo granie na komputerze :> (Swoją drogą, to bardzo skuteczny nawyk by trochę wychillować. Po resztę sposobów zapraszam do listy 25 pomysłów na zbyt zabiegane życie!) 40. Zrób listę. Czegoś, co Cię męczy. Czegoś, o czym marzysz. Listy porządkują i oczyszczają głowę. Sposoby na nudę w internecie 41. Przejrzyj kursy online. Za darmo lub za grosze, lub za bardzo dużo kasy znajdziesz wspaniałe, trudne, rozwijające kursy na prawie każdy temat. Udemy, Coursera, CreativeLive oraz Masterclass czekają. Rzuć też okiem na moje kursy: kurs uczenia się dla osób dorosłych albo kurs walki z prokrastynacją tudzież mój autorski system ogarniania codzienności. 42. Wkręć się w doskonałe kanały na YouTube. Pierwsza Wojna Światowa dzień po dniu? Rozumienie świata z Kasią Gandor? Eseje Nerdwritera? Przedziwne tematy poruszane przez Wendover Productions? Ja od siebie polecam mój kanał, na którym znajdziesz rozmowy z super youtuberami takimi jak właśnie Kasia Gandor czy Billie Sparrow: 43. Poznaj 25 nawyków na lepsze życie. Kilka możesz wdrożyć choćby dzisiaj. 44. Obejrzyj najważniejsze prezentacje TED. Moje polecenia to Amy Cuddy, Brene Brown, Jill Bolte Taylor, Dan Pink oraz Shawn Achor. To ostatnie to jedno z najlepszych wystąpień publicznych w historii wystąpień publicznych. 45. Zagraj w Animal Crossing. To nie jest internetowa gra, ale przez internet będziesz mógł odwiedzić moją wyspę:) 46. Wkręć się w internetowe komiksy. Zawsze było ich sporo, ale ostatnio jakość niektórych rysowników bije na głowę jakiekolwiek rejestry przyzwoitości. Oatmeal. Poorly Drawn Lines. NHOJ. Death Bulge. Mr Lovenstein. Owlturd. Loading Artist. Wow. 47. Zrozum sytuację polityczną na świecie. To trudne. Ale możliwe. Wydaje mi się, że jedną z najważniejszych spraw jest aktualnie zupełnie wywrócona do góry nogami sytuacja świata arabskiego. Tutaj znajdziesz doskonały artykuł o tym, kto pierwszy podłożył lewarek i jakie naciski przeważyły o tym, że poszczególne kraje padały jak domki z kart. Tutaj z kolei coś mniej poważnego, o Iraku. A potem poklikaj w źródła. 48. Obejrzyj wywiady z cyklu Można. To projekt, który tworzę razem z Uniwersytetem SWPS. Wywiady z SUPER ciekawymi ludźmi związanymi z Uczelnią. Psychologia i nie tylko :) 49. Wkręć się w nowy podcast. To zawsze jest dobry pomysł. Ja od siebie gorąco polecam mój. Nazywa się “Przekonajmy się” i rozkminiam w nim jakiś temat od jednego krańca (np. tchórzostwo) do drugiego krańca (odwaga granicząca z brawurą) i staram się znaleźć złoty środek :) 50. Zacznij coś nowego. Tak zupełnie nowego. Jak to się robi? Gorąco zachęcam Cię do zapisania się na listę osób oczekujących na mój nadchodzący ebook o tym… jak zaczynać. Przygotowuję psychologiczny “blueprint”, zestaw ćwiczeń, dzięki którym błyskawicznie wymyślisz swój nowy biznes, pasję, pomysł, projekt czy przedsięwzięcie. A potem pokażę Ci jak się za to zabrać. Bądź na bieżąco. Premiera już wkrótce! W prezencie – ebook “150 sposobów na nudę”! Ja w trakcie tego wpisu mówiłem na serio :D Jeśli masz ochotę na dodatkowe 100 inspiracji to mam dobrą wiadomość! Przygotowałem darmowy ebook ze 150 inspiracjami na nudę! Koniecznie zapisz się do mojego newslettera! E-book dostaje każdy zapisany tam Czytelnik :) A co dokładnie czeka w środku? To jest tak, że w pierwszym odcinku listy zaproponowałem pięć kategorii sposobów na nudę, a w drugim – kolejne pięć. Wyszło razem dziesięć kategorii inspiracji na to, jak poradzić sobie z nudą. Siadłem zatem z kawą i do każdej tej kategorii dopisałem po pięć kolejnych idei na to, jak fajnie spędzić trochę czasu w praktyczny, sprawiający przyjemność sposób. Efekt liczy aż 20 stron! Można go sobie wydrukować, a potem przy pomocy ostentacyjnie różowego markera skreślać to, co już spróbowaliście. Na marginesie – ciekawostka – to pierwszy złożony przeze mnie w całości ebook. Zaprojektowałem okładkę, przygotowałem kolumny, wypełniłem je treścią i potem postarałem się, by to wszystko razem grało. Szykuję się do premiery mojego pierwszego płatnego ebooka, więc w ramach treningu robię sporo “dodatków” – i to między innymi dlatego zgarniacie 20 stron treści za darmo :) Aby zgarnąć ten ebook wystarczy, że zapiszesz się klikając w poniższy obrazek lub korzystając z formularza: Zapisz się do newslettera i dostań materiały dodatkowe! Uff. Mam nadzieję, że nudziłaś się na tyle, że oprócz przeczytania tego wpisu uda Ci się sięgnąć po chociaż jedno polecenie. Chociaż, gdybym niechcący zajął Ci całą wolną chwilę to zupełnie mi to nie będzie przeszkadzać ;) Na koniec zdradzę Ci jeszcze, że tutaj czeka kontynuacja. A teraz lecę – trzymaj się ciepło! Ciao , Tabletki nasenne ? Zabić się czy żyć? Hej, nie bd. pisała po co chce się zabic, może nie koniecznie od razu śmierc , ale może jakaś śpiączka czy coś.. Moje pytanie jest takie : Po ilu tabletkach nasennych organizm słabnie i przestajecie reagowac ? Czy po tabletkach nasennych ziołowych takie coś jest możliwe ? Zobacz 11
Witam, mój kolega ma problemy psychiczne, chodził kilka razy do psychologa, ale sobie już to totalnie odpsuścił, i oznajmił mi że planuje samobójstwo, nie wiem szczerze co mam robić, sprawa jest i tyle dziwna, że przed samobójstwem chce zrobić tylko jedną rzecz, a mianowicie ukończyć studia, i wtedy powiedział że to zrobi ;/, jakieś rady? Cytuj
Zostawił mnie bez słowa: 4 przypadki. Przyjrzyjmy się teraz najczęstszym powodom, dla których mężczyzna postanawia zostawić nagle swoją partnerkę, nie udzielając jej wyjaśnień. 1. Chce uniknąć konfliktów i konfrontacji. Koniec każdego związku jest źródłem konfliktów, starć, dramatów, cierpień i desperacji.
Szantaż szantażem, ale to mit, że niby jak ktoś chce popełnić samobójstwo, to po prostu to robi i nic o tym nie mówi. Większość samobójców (chyba 80%?) wcześniej o tym mówi, wysyła jasne sygnały. To oczywiście nie zmienia faktu, że dziewczyna stosuje szantaż emocjonalny, któremu nie ma sensu ulegać. Jeśli znasz kogoś z jej bliskiego otoczenia (rodzeństwo, przyjaciółka, ktokolwiek) poinformuj o jej planach tę osobę. Możesz też spróbować po kolejnym sms-ie zadzwonić pod nr alarmowy, oni wyślą to, co będzie potrzebne, jeśli będzie. Z mojego doświadczenia wynika, że zwykle takie groźby nie kończą się tragicznie, ludzie się uspokajają po jakimś czasie i wstydzą swoich wcześniejszych pomysłów, ale zawsze jest jakiś procent, który do tego momentu nie daje sobie szansy dotrzeć - dlatego lepiej zareagować z przesadą, niż w ogóle. koleżanka chce się zabić co zrobić? 2011-01-30 22:04:39; Co mam zrobić moja koleżanka chce się zabić? 2010-06-14 17:42:23; Czy moja koleżanka chce mnie zabić? 2012-03-21 09:01:17; Moja koleżanka chce się zabić. Czy powiedzieć o tym komuś? 2011-11-20 13:17:34; Moja 17letnia koleżanka chce się zabić! 2012-02-29 23:33:45 Depresja, czyli czarny pies – ilustracja Matthew Johnstone Zadzwoniła do mnie koleżanka. Powiedziała, że ma wszystkiego dość, jest załamana i chce ze sobą skończyć. Myśli, żeby rzucić się pod pociąg. Prosi o pomoc… Znamy się z klubu fitness, chodzimy razem na jogę. Od dwóch tygodni Ania nie przychodzi na zajęcia, nie odzywa się. Postanowiłam zadzwonić do niej i dowiedzieć się co się dzieje… Te historie wydarzyły się naprawdę. Życie pisze różne scenariusze i nigdy nie wiadomo kiedy przypadnie ci rola ratownika. Aby skutecznie zapobiegać samobójstwom, trzeba wiedzieć, w jaki sposób rozmawiać z ludźmi w kryzysie. O tym była mowa podczas Wykładów Otwartych z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom. W ramach kampanii „Życie warte jest rozmowy” mgr Małgorzata Łuba wygłosiła wykład pt. „Jak pomóc osobie w kryzysie zagrożenia życia?”. Podała w nim konkretne sposoby pomocy i scenariusze rozmowy w kryzysowej sytuacji. Po czym zauważyć, że coś się dzieje? Słowem klucz jest tutaj zmiana. Zmiana w czyimś zachowaniu, która niepokoi nas. Może to być coś nieistotnego, a może pierwsza oznaka kryzysu. Warto zapytać, warto rozmawiać. Chociażby, aby drugi człowiek nie czuł, że jest sam i znikąd nie widzi koła ratunkowego. Zobacz też: „Ludzie nie chcą umierać – nie mają siły, aby kontunuować życie” prof. Brunon Hołyst na konferencji 10 września 2019 Jak reagować? Czasami potrzebny od zaraz jest Ratownik Pierwszej Pomocy Emocjonalnej. Każdy może nim zostać, wystarczy ciekawość względem drugiego człowieka, dodatkowo warunkiem efektywnej pomocy jest: Troska Życzliwość Zainteresowanie Spokój i stabilność emocjonalna Poniżej przedstawiam trzy kroki efektywnej pomocy. Krok 1 – nawiązać kontakt, rozproszyć osamotnienie Co konkretnie robić? Powołuj się na fakty, swoje obserwacje. Dowiedz się jakich emocji doświadcza druga osoba Pocieszanie, odwracanie uwagi działa jak blokada wyrażania emocji. Słuchaj, okazuj zainteresowanie Zamiast pytać „Dlaczego mówisz takie rzeczy?”, co może być odebrane jako atak, powiedz: Usłyszałam jak kilkukrotnie powiedziałaś, że się zabijesz. Bardzo mnie to zasmuciło. Bo myślę, że za tymi słowami może stać coś bardzo poważnego, że może przeżywasz trudne chwile. Proszę porozmawiaj ze mną, co się u ciebie dzieje. Pamiętaj o delikatności i takcie, działaj zgodnie z zasadą: Pukam do drzwi, nie walę. Jeżeli spotkasz się z odmową rozmowy, atakiem lub agresją możesz odpowiedzieć: „Widzę, że teraz nie chcesz rozmawiać. Porozmawiamy jak będziesz w lepszym nastroju, poczekam.” Gdy ktoś mówi: Odpowiedz: Wszyscy czegoś ode mnie chcą –> Takie zachowania mogą denerwować. Które najbardziej? Wszystko jest bez sensu. Nie chcę żyć –> Wyobrażam, że musi być ci ciężko. Z czym najbardziej? Jestem dla ludzi niewidzialna –> Słyszę, że czujesz się samotna. Dla kogo chciałabyś być ważniejsza? Nie zaprzeczaj uczuciom, nie mów „dla mnie jesteś ważna”, lepiej dopytaj o co dokładnie chodzi. Krok 2 – oceń bezpieczeństwo Zapytaj wprost, czy dana osoba ma myśli samobójcze. Pytanie o samobójstwo NIE może sprowokować działań samobójczych. Gdy masz podejrzenia, możesz zacząć tak: „Czasami jest tak źle, że człowiek myśli o odebraniu sobie życia…” Zobacz też: Rodzina szczepionką na samobójstwo Krok 3 – poszukaj wsparcia i działaj Poszukaj wsparcia oceń siły osoby w kryzysie aktywuj bliskich Zapytaj: „Co kiedyś Ci pomagało?” W tym momencie możesz udzielić rady, jednak w sposób nienarzucający się, najlepiej w formie tzw. „kanapki” tj. najpierw zapytaj czy chce wysłuchać rady – powiedz co masz co powiedzenia – zapytaj się co o tym sądzi. Czasami jednak kryzys jest już w takim stadium, że nie jesteś w stanie pomóc rozmową – wtedy nie wahaj się wezwać karetki lub policji. Możesz uratować czyjeś życie. Nie jesteś pewna/pewien co robić? Zadzwoń do Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego – jest to bezpłatna, całodobowa infolinia 800 70 2222 W tych dniach warto wykorzystać zdobycze techniki, żeby nie stracić kontaktu z bliskimi, a można to zrobić na wiele sposobów. Najbardziej oczywistym jest korzystanie z komunikatorów, więc jeśli i tak siedzicie w domu zadzwońcie do bliskich i spytajcie co u nich. Jakość rozmów wideo stoi już na takim poziomie, że spokojnie Chcę się zabić. Co robić gdy mam myśli samobójcze? Kiedyś temat tabu, dzisiaj element otaczającej nas rzeczywistości. Nie wierzycie? W Polsce 15 osób dziennie podejmuje próbę samobójczą, swój cel osiąga 11 z nich, reszta zyskuje miano niedoszłych samobójców. Mam myśli samobójcze. Co robić? Liczba osób, które chcą odebrać sobie życie rośnie w zatrważającym tempie. Jest to wystarczający powód, by wyciągnąć ten temat spod dywanika, pod który był zamiatany przez lata i spojrzeć śmierci głęboko w oczy. Temat samobójstw jest aktualny jak nigdy przedtem, a świadczą o tym choćby liczby. Gdybyśmy cofnęli się do roku 1998, dowiedzielibyśmy się, że co ósmy zgon spowodowany był odebraniem sobie życia. A teraz otrzeźwiający powrót do rzeczywistości - w 2017 roku samobójstwa niechlubnie awansowały na czwarte miejsce w rankingu przyczyn śmierci. Gdy we wspomnianym roku w wypadkach samochodowych życie straciło 2831 osób, z własnej woli odebrało sobie je 5276 osób. Co robić, gdy w naszej głowie pojawiają się myśli samobójcze? Myśli samobójcze - co to jest? Pora rozwiać wątpliwości o tym, co jest, a co nie jest myślą samobójczą. Bywa, że sformułowanie to jest nadużywane równie mocno jak "depresja", którą wielu z nas określa nawet chwilowe obniżenie nastroju. To błąd, podobnie jak nazywanie myślami samobójczymi stanu psychicznego, w którym jesteśmy w tak podłym nastroju, że nie chce się nam żyć. Myśli samobójcze to coś zdecydowanie głębszego, to przekonanie o konieczności odebrania sobie życia. Planowanie własnej śmierci. Stałe. Nawracające. Natrętne. Osoba, która znalazła się w takim stanie rozważa odejście z tego świata w kategoriach atrakcyjności. Myśli samobójcze - skąd się biorą? "Marzenie" o własnej śmierci może towarzyszyć osobom cierpiącym na depresję i zaburzenia osobowości. Nierzadko pojawiają się także jako mroczny kompan trudnych sytuacji życiowych jak rozwód, rozstanie z bliską osobą czy problemy finansowe. Myśli samobójcze mogą pojawiać się na różnych etapach życia. Zwykle dotykają osób, które nie są w stanie poradzić sobie z sytuacją, w której się znalazły. Pewne cechy charakteru jak brak umiejętności radzenia sobie z własnymi emocjami, brak zaradności oraz schorzenia jak zaburzenia afektywne, zaburzenia osobowości, lęki, nerwica i uzależnienia mogą sprzyjać pojawieniu się rozważaniom o własnej śmierci. Zaznaczmy jednak, że nie zawsze myśli samobójcze muszą prowadzić do odebrana sobie życia. Mogą być alarmem, próbą zrozumienia sensu własnej egzystencji. To, co powinna wiedzieć każda osoba, która z optymizmem patrzy na myśl o swojej śmierci to fakt, że jest to alarm i moment, w którym trzeba z kimś - najlepiej ze specjalistą - podzielić się swoimi problemami. Myśli samobójcze - czy to normalne? Zdecydowane i głośne NIE. Myśli samobójcze nie są czymś normalnym. Osoba, która ich doświadcza nie widzi innego rozwiązania swoich problemów i potrzebuje natychmiastowej pomocy, a jeśli nie otrzyma jej w tym decydującym momencie, zdecyduje się na tragiczny krok. Samobójstwo jest skrajną formą autoagresji i atakiem na siebie samego. Bierze się z frustracji człowieka, który nie jest w stanie poradzić sobie ze swoim problemem i kumuluje w sobie emocje, by w końcu dać im upust. I nie, nie jest to normalna sytuacja. Myśli samobójcze - co zrobić? Wiemy, czym są, wiemy, że pojawienie się ich w naszej głowie nie jest czymś normalnym, ale co robić, gdy już ich doświadczamy? Przede wszystkim nie należy, ba nie wolno, bagatelizować tematu. Jest on bardzo poważny i jedynym słusznym rozwiązaniem w przypadku jego pojawienia się, jest zgłoszenie się po pomoc do specjalistów, którzy wiedzą, jak skutecznie rozwiązać ten problem. Decyzji o zgłoszeniu się do profesjonalisty nie można odkładać. Pomocy należy szukać u psychologów, psychiatrów oraz w ośrodkach specjalistycznych jak Poradnia Zdrowia Psychicznego, Ośrodek Interwencji Kryzysowej, Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna czy nawet szpital. W kontakcie z osobą, która ma myśli samobójcze, należy pamiętać o tym, żeby jej wysłuchać. Nie osadzać, nie potępiać, a wyrazić zrozumienie w kwestii jej rozterek. Kolejnym krokiem jest uświadomienie, że ten stan nie jest permanentny, można się go pozbyć i skutecznie wyleczyć, a pomóc w tej sytuacji mogą specjaliści profesjonalnie zajmujący się osobami, które chcą targnąć się na własne życie. mój przyjaciel chce się zabić albo tylko nas nastraszyć. dziewczyna mu dała kosza chyba. nie wiem dokładnie, bo mi nie chcial powiedziec. wczoraj zapytałam co ma znaczyc taki opis : najwyższy czas z tym wszystkim skończyć::: to on napisał "z życiem" nie wiedziałam co powiedzieć. "Chyba nie chcesz się zabić?" Po raz pierwszy chciałam się zabić, kiedy skończyłam 14 lat. Życie było wówczas dość parszywe, a na skutek kilku krzywych ruchów w ciągu kilku dni straciłam wszystkich, których nazywałam w tamtym okresie przyjaciółmi. Dzwonili co prawda przez jakiś czas, próbując wyprostować sytuację, ale było za późno: duma przejęła kontrolę. Zostałam sama. Z domu uciekałam codziennie o 7 rano po to, żeby wrocić nocą, po całym dniu wypełnionym zajęciami w szkole, dodatkowym angielskim, jazdą konną czy tai-chi. Nie było łatwo – w grafiku pojawiały się czasami luki i chcąc nie chcąc nierzadko spędzałam parę godzin siedząc na podłodze przez salą do angielskiego na gliwickiej politechnice, z kanapką w jednej dłoni i książką w drugiej. Żeby tylko nie wracać. Bezpieczniej było zostać samej – śmiać się razem z ludźmi, ale nie dopuszczać ich przesadnie blisko. Skupić się na własnej traumie i pielęgnować ją każdego dnia od nowa. Łatwiej było płakać niż zacząć mówić otwarcie i głośno o tym wszystkim, na co brakowało słów. Łatwiej było fantazjować o umieraniu. Trudno było zdecydować się ostatecznie, kiedy ktoś zaczął dobijać się do drzwi łazienki, poganiając mnie do wyjścia. Spuszczona w toalecie zawartość zaciśniętej w pięść dłoni nie pozostawiła po sobie śladu. Nikt nigdy się nie dowiedział. *** Za drugim razem byłam już mądrzejsza i jednocześnie bardziej szalona: mówi się przecież, że łykanie tabletek jest tak naprawdę wołaniem o pomoc, a przecież ja nie miałam już siły na to, żeby wstawać, nawet mając do dyspozycji czyjeś wsparcie. Wiem już, gdzie, jak i za ile kupić broń, potrafię z niej strzelać i czasami nawet trafiam. Miałam nawet taki plan, żeby pociągnąć za spust przed wejściem do szpitala lub gdzieś w okolicy, tak żeby do końca praktykować recykling i oddać do wtórnego użytku oko czy nerki, w końcu dwudziestoparoletnie, prawie nie śmigane. Obłęd ma bowiem to do siebie, że lubi narastać, karmi się swoim własnym obłąkaniem i pęcznieje jak ryż w torebkach, nie pozostawiając ostatecznie żadnego miejsca na oddech. W pewnym momencie tracisz rozeznanie, co jest zdrowym rozsądkiem, a co objawem choroby. Bo wiesz, być może tego właśnie nigdy nikt Ci nie powiedział: zdrowa jednostka chce przeżyć, walczy o każde uderzenie serca aż do samego końca. Jeśli poddaje się zawczasu, najprawdopodobniej potrzebuje pomocy. Pieniądze odłożone na zakup magnuma przeznaczylam na wynajem mieszkania. Po raz kolejny podniosłam się i pozbierałam z ziemi, zacisnęłam zęby. Uciekłam. Tym razem ze świadomością, że nie byłabym w stanie dokonać tego sama. W wieku 26 lat dotarło do mnie, że sama najprawdopodobniej sobie nie poradzę. Przestałam z tym walczyć. Wciąż tu jestem. Bez najmniejszego wstydu proszę o wsparcie, kiedy grunt usuwa mi sie spod nóg, w trudnych momentach czerpię siłę od innych po to, żeby w tych lepszych chwilach odddać ją komuś innemu. *** Mam 27 lat. Od 13 otwarcie mówię o tym, że pochodzę z rodziny patologicznej i że agresja i wywołany nią strach są częścią mojego życia. Od zawsze jestem autodestrukcyjna, przerażona, przewrażliwiona, zbyt pewna siebie i jednocześnie pełna lęku, że sobie nie poradzę, niezaradna i przebojowa, wygadana i nieśmiała, obojętna i przesadnie empatyczna, pełna miłości i socjopatyczna, rozedrgana, obolała, zawsze balansująca na którejś krawędzi równi pochyłej. Ze zdiagnozowaną cyklotymią i syndromem DDA. Z inteligencją powyżej średniej. Niestabilna. Dziwna. Pozbawiona emocji. Zła i niemoralna. Gotowa do największych poświęceń. Ze skłonnością do agresji i fanatyzmu. Obecnie szczęśliwa – bo w fazie manii. Mogłabym Cię okłamać, powiedzieć, że to minie. Że któregoś dnia obudzisz się i to całe napięcie, które w sobie nosisz, magicznie zniknie. Nie chcę kłamać: nie zniknie. Być może już zawsze będzie Cię napędzał ten nerw i ból, który każe szukać jakiegoś większego sensu w życiu i nie pozwoli go odnaleźć. Bo wiesz, to wcale nie jest takie łatwe – kiedy już raz zrozumiesz pewne rzeczy, zobaczysz, że droga powrotna jest nieodwołalnie zamknięta i nie masz juz szans zapomnieć. Mogę Ci jednak powiedzieć, że jeśli potrafisz tak mocno cierpieć, to potrafisz też kochać i czuć euforię. Że nie ma nic złego w proszeniu o pomoc, a ten wstyd, który w sobie nosisz, nie jest i nie powinien być Twój. Ciebie po prostu boli trochę bardziej i znaczy to tyle tylko, że rozumiesz i czujesz trochę więcej i mocniej. I tak, być może nie wiem, przez co przechodzisz, ale konsekwentnie będę Ci mówić, że są tacy, którzy wiedzą i być może przeszli nawet przez rzeczy gorsze: kiedy zaczniesz mówić, zdziwisz sie, jak wiele otrzymasz odpowiedzi. Zaskoczy Cię, od jak wielu osób, które są w stanie pojąć, przez co przechodzisz, dzieli Cię tylko jedno słowo otwierające rozmowę. Od ponad 4 lat piszę tego bloga. Piorę na nim osobiste brudy, często mówię o rzeczach, o których mówi mi się trudno. Odbieram od Was maile, odpisuję na nie, często prowadzę długie rozmowy. Czasami po długich miesiącach wracacie znowu, mówicie, że pomogło, że poszliście o krok dalej, że czekacie na to, co przyniesie jutro. Że przestaliście marzyć o tym, żeby już nigdy się nie obudzić. Od ponad 4 lat próbuję Wam powiedzieć, mniej lub bardziej nieudolnie, że zawsze jest jakieś jutro i że o to jutro musicie walczyć. Że macie w sobie siłę, która pozwoli Wam dokonać rzeczy wielkich i że musicie tylko pozwolić jej dojść do głosu. Że doświadczenia, które teraz Was kształtują, pozostana już z Wami na zawsze i mogą ostatecznie okazać się wartościowe: pozwolą docenić rzeczy małe i piękne, pozwolą zachwycić się tym, co wiele osób mija bez słowa. Pozwolą rozumieć i pomagać, pozwolą przyjmować kolejne dni. Nigdy nie zapominam o tym, że od Was, którzy jesteście na początku tej ścieżki, różni mnie tylko to, że chwyciwszy raz mocno czyjąś dłoń, zrozumiałam, że trudno jest tylko za pierwszym razem: za każdym następnym mówienie o tym, co uwiera i pali w środku, staje sie łatwiejsze. *** Pamiętaj, że masz prawo poprosić o pomoc. Pamiętaj, że jeśli jesteś ofiarą przemocy lub agresji, nie masz się czego wstydzić. Pamiętaj, że zasługujesz na to, żeby ktoś Cię wysłuchał, pomógł Ci, okazał wsparcie. Pamiętaj, że takich jak Ty są dookoła dziesiątki, jeśli nie setki: jeśli myślisz, że Twój samotny, cichy głos pozostanie niezauważony, pomyśl, jak głośno możecie krzyczeć razem. Pamiętaj, że terapia, leczenie – to nie powód do wstydu i nie powinieneś czuć się z tego powodu gorszy czy okaleczony. Pamiętaj, że zaslugujesz na przyjaźń, na miłość, na to, żeby być szczęśliwym. Pamiętaj, że masz wiele do zaoferowania. I że świat może jeszcze wiele zaoferować Tobie. Pamiętaj, że jest nas dużo, bardzo dużo. Przeszlismy wiele i nie było nam lekko. Być może spotkała nas tragedia, być może po prostu zbyt intensywnie przeżywamy. Być może poradzimy sobie z tym sami. Być może jednak nie. Pamiętaj, że możliwe konsekwencje nie są warte podjęcia tego ryzyka: poproś o pomoc. 116 123 – Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym 22 425 98 48 – Telefoniczna pierwsza pomoc psychologiczna 116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży 801 120 002 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia” 800 112 800 – „Telefon Nadziei” dla kobiet w ciąży i matek w trudnej sytuacji życiowej PRZECZYTAJ TAKŻE: Czy zakupy są tańsze od psychoterapii? Laurella, kontrowersyjne metki i hasło „jak się zabić” w Google Kontrowersyjne metki marki Laurella wywołały dyskusję o narracji wokół zaburzeń psychicznych. A ja przywołuję stary tekst i nieprzyjemne statystyki.... #flashback: „American Crime Story: Sprawa Simpsona” VS „ Made in America” Simpson i dwa seriale z 2016 roku, które warto nadrobić: "American Crime Story: Sprawa Simpsona" oraz dokument " Made in America". ... Stosunek przerywany Mój stosunek do pisania jest od jakiegoś czasu, co widać, przerywany. Chęć pojawia się w krótkich zrywach, nigdy nie trwa przesadnie długo, a co gorsza - za chęcią nie idzie...

W przypadku intercyzy będzie jasne, co jest twoje, co jego. Natomiast, zdecydowanie ustal z nim jak będziecie finansować wasze wspólne życie np. 50% (nie kwotowo) wynagrodzenie idzie na wspólne koszty, jak będziecie decydować o wspólnych wydatkach zwłaszcza tych dużych - zakup mieszkania, czy samochodu.

Niech ten ból się skończy! Zwykle osoby, które próbują się zabić, robią to, by zakończyć swój ból. Nie chcą umierać. Dlatego pomoc jest możliwa, nie chodzi tutaj o zniknięcie ze świata dla samego zniknięcia, chodzi o zakończenie cierpienia, bólu, czasami samotności, czy innych problemów. Prewencja samobójstwa zaczyna się od zwracania uwagi na sygnały ostrzegawcze. Nie wolno ich ignorować, czy bagatelizować. Nigdy nie wiemy kto popełni samobójstwo, a kto go nie popełni. Dlatego: Nie zamiataj tematu pod dywan, otwarta rozmowa może uratować życie! Samobójstwa w Polsce wciąż bagatelizowane Rocznie 800 tysięcy ludzi świecie umiera z powodu samobójstw, tak wiele osób nie widzi innego wyjścia ze swojej sytuacji. Piętnaście osób dziennie popełnia w Polsce samobójstwo W 2017 roku 2 razy więcej osób popełniło samobójstwo niż zginęło w wypadkach drogowych; Jesteśmy też w czołówce Unii Europejskiej jeśli chodzi o samobójstwa dzieci i młodzieży. W 2017 roku trzy razy więcej prób samobójczych – 7-12 lat i dwa razy więcej u dzieci i nastolatków 13-18 lat (w porównaniu z 2016) (ciekaweliczby) Tak wiele osób nie może wytrzymać swojego cierpienia i bólu. Telefony Kryzysowe dzieci i młodzież 116111 (czynne w godzinach: dorośli 116 123 (czynne w godzinach: 14-22, pon-niedz, oprócz świąt) CAŁODOBOWY telefon zaufania 815 346 060 telefony zaufania i linie wsparcia na forum przeciwdepresji więcej telefonów zaufania (również całodobowe) w podziale na regiony jeszcze więcej telefonów zaufania telefony zaufania MITY NA TEMAT SAMOBÓJSTW NIEPRAWDA: Ludzie, którzy mówią o popełnieniu samobójstwa, tak naprawdę nie są w stanie się zabić. Prawie wszyscy, którzy popełniają samobójstwo, lub próbują to zrobić, zostawiają znaki ostrzegawcze. Nie IGNORUJ grożenia samobójstwem !!! Oświadczenia takie jak „Będzie ci przykro, kiedy umrę”, „nie widzę innego wyjścia z sytuacji”, „mam dość, tego wszystkiego”, „nie dam już dłużej rady”— nie ważne, jak żartobliwie powiedziane, czy rzucone między wierszami mogą sugerować poważne zamiary samobójcze. Podkreślam raz jeszcze: nie wiemy kto samobójstwo popełni a kto nie, wiemy jednak że Polska przoduje w Europie pod względem samobójstw. NIEPRAWDA: Każdy, kto próbuje się zabić musi być szalony. Większość osób, które popełniają samobójstwo (lub próbowały, to zrobić) nie są szalone, czy psychotyczne. Mogły być wyprowadzone z równowagi, doznały ogromnej straty, przeżywały żałobę, depresję, desperację, ekstremalny stres, emocjonalny ból, ale nie są to objawy choroby psychicznej. NIEPRAWDA: Jeśli osoba jest zdeterminowana by się zabić, nic jej nie powstrzyma. Nawet najbardziej zdesperowana osoba, ma mieszane uczucia na temat samobójstwa, wahając się do ostatniej chwili, pomiędzy wolą życia, a wolą śmierci. Większość osób pragnie żyć, ale nie są w stanie wytrzymać bólu. Sam impuls do zakończenia cierpienia w tak drastyczny sposób, zwykle nie trwa wiecznie. Po jakimś czasie przechodzi. NIEPRAWDA: Osoby, które popełniają samobójstwo, to takie, które nie chciały poszukać pomocy dla siebie. Badania wskazują, że więcej niż połowa osób, które umarły z powodu samobójstwa, szukały pomocy medycznej 6 miesięcy przed śmiercią. NIEPRAWDA: Jeśli porozmawiam z kimś o samobójstwie, to jeszcze naprowadzę go na ten pomysł. Nie dasz osobie, która myśli o samobójstwie pomysłu, która ona sama już rozważa. Wręcz odwrotnie, otwarta dyskusja na ten temat, jest jedną z bardziej pomocnych rzeczy, jaką możesz zrobić. ZNAKI OSTRZEGAWCZE SAMOBÓJSTWA Większość osób daje sygnały ostrzegawcze, poszlaki, które mają wskazywać na ich intencje. Najlepszą metodą zapobiegania, jest ich rozpoznanie i prawidłowa reakcja. Jeśli uważasz, że ktoś bliski może myśleć o samobójstwie nie wahaj się okazać mu troskę, sympatię, skierować go do dobrego psychologa. ZNAKI OSTRZEGAWCZE SAMOBÓJSTWA Mówienie o samobójstwie: mówienie o zabiciu się, śmierci, zrobieniu sobie krzywdy: „Wolałbym, walałabym nigdy się nie urodzić”, ” Jeśli znowu się zobaczymy”, “Zasnąć i nigdy się nie obudzić”. Szukanie śmiercionośnych narzędzi: szukanie dostępu do leków, broni, jakichkolwiek narzędzi, które mogą umożliwić zabicie się. Zaabsorbowanie śmiercią, niezwykłe skupienie się na śmierci, umieraniu, przemocy, pisanie wierszy, opowiadań na te tematy. Brak nadziei na przyszłość, uczucia beznadziei, bycia w potrzasku, przekonanie, że nigdy nie będzie lepiej, „Nie ma wyjścia z tej sytuacji”, “Dłużej nie dam tak rady”. Nienawiść do siebie, uczucia bezwartościowości, winy, wstydu, nienawiści do siebie, poczucie bycia ciężarem „byłoby wam/tobie łatwiej beze mnie”. Uporządkowanie swoich spraw, zrobienie testamentu, oddanie swoich własności, uporządkowanie spraw rodzinnych. Pożegnanie, niespodziewane odwiedziny u znajomych, rodziny, przyjaciół, żegnanie się (jakby na zawsze). Oddalenie się, odizolowanie się od rodziny i przyjaciół, pragnienie bycia samemu. Destrukcyjne zachowania, wzmożone używanie alkoholu i narkotyków, niebezpieczna jazda samochdem, niebezpieczny seks, ryzykowne zachowania, jakby ktoś miał pragnienie śmierci. Nagłe odczucie spokoju: nagłe odczucie spokoju i radości po ekstremalnej depresji często następuje po powzięciu decyzji samobójczej. Zapobieganie samobójstwu: ROZMOWA Być może się mylisz, być może kogoś zdenerwujesz, możesz odczuwać niepokój związany z taką rozmową, ale pomyśl o tym, że ta osoba może naprawdę potrzebować pomocy, im szybciej, tym lepiej. Jeśli ty sam potrzebujesz pomocy a nie wiesz jak poprosić o wsparcie możesz przeczytać nasz artykuł z propozycją takiej rozmowy. Jak rozmawiać o samobójstwie? Troska– Okaż troskę. Daj tej osobie odczuć, że nie jest sama, że ci na niej zależy. Słuchaj, nieważne, jak bardzo dołujące jest to, co ta osoba mówie, daj jej opowiedzieć wszystko, co ją gnębi, to ważne, że wreszcie, to z siebie wyrzuci. Najważniejsze, że rozmawia z tobą. Empatia, nie oceniaj, akceptuj, bądź cierpliwa/wy, spokojna/ny, współczująca/cy- uprawomocnij emocje. Nadzieja, powiedz, że ten ból, te uczucia, chociaż strasznie bolesne, kiedyś przeminą, bo taka jest natura uczuć, przemijająca (uważaj, nie popadnij w moralizatorstwo) powiedz, że możesz znaleźć pomoc, i że życie tej osoby jest dla ciebie ważne. Jeśli osoba powie, mam depresje, nie daje rady, zapytaj wprost: czy masz myśli samobójcze? myślisz o zabiciu się? Nie dajesz pomysłów, nie podpowiadasz komuś żeby zrobił sobie krzywdę, tylko okazujesz swoją troskę, że traktujesz osobę poważnie i że chcesz naprawdę pomóc. NIE WOLNO Kłocić, spierać się z osobą suicydalną, nie mów rzeczy w stylu „masz tyle życia przed sobą, masz dla kogo żyć, zranisz swoją rodzinę, musisz myśleć pozytywnie. Reagować szokiem, oburzeniem, moralizować na temat wartości życia, chrześcijańskich, mówić, że samobójstwo jest złe, że jest grzechem. Obiecywać zachowania tajemnicy, nawet psycholog i lekarz jest z niej zwolniony jeśli życie osoby jest zagrożone, ty również jesteś zwolniony z zachowania tajemnicy, być może będziesz zmuszona/ny do rozmowy z profesjonalistą, by ratować życie tej osoby, jeśli obiecasz zachowanie tajemnicy, złamiesz słowo i utracisz zaufanie, być może na zawsze. Dawać rad, próbować naprawiać problemów, dawać osobie odczuć, jakby musiała się przed tobą usprawiedliwiać, nie chodzi o winę, tylko o ból i cierpienie. Nie wolno ci obwiniać samego siebie, nie możesz naprawić czyichś problemów, nie jesteś odpowiedzialny za czyjąś depresje, brak szczęścia. Wsparcie i pomoc Słuchaj empatycznie, daj odczuć, że osoba nie jest sama, ale nie bierz odpowiedzialności, osoba sama musi chcieć coś zrobić-skorzystać z pomocy. Trzeba wiele odwagi by pomóc komuś, kto ma tendencje samobójcze. Dla osoby bliskiej jest to jeszcze trudniejsze, pamiętaj, by zaopiekować się sobą. Znajdź kogoś komu możesz zufać, przyjaciela, kogoś z rodziny, psychologa, terapeutę, czy duchownego, by samemu uzyskać wsparcie. Pomoc osobie suicydalnej Profesjonalna pomoc. Zrób wszystko, by osoba uzyskała profesjonalną pomoc, najlepiej osobiście zaprowadź osobę na spotkanie. Pilnuj leczenia. Jeśli są to leki, sprawdzaj, czy ktoś je bierze, pamiętaj, że leki mogą mieć działania uboczne, jeśli wystąpią powiedz o tym lekarzowi. Leczenie często wymaga zmiany leków, leki nie działają, albo są uciążliwe ze względu na działania uboczne. Bądź aktywna/ny. Osoby suicydalne często nie wierzą, że mogą uzyskać pomoc, więc może będziesz musiał/a aktywnie ją oferować, samo powiedzenie: “zadzwoń, jeśli czegoś potrzebujesz”, to za mało. Nie czekaj, jeśli ktoś nie oddzwania, wpadnij do domu, dzwoń raz, po razie, wyciągaj z domu. Zachęcaj do zmian w życiu. Zdrowa dieta, regularny rytm snu, wychodzenie na zewnątrz, najlepiej do parku/lasu, ćwiczenia są doskonałym antidotum na depresję, bo wyzwalają endorfiny, które pomagają na stres i wzmagają dobrostan psychiczny. Plan Bezpieczeństwa dla Osoby myślącej o Samobójstwie Zrób plan bezpieczeństwa. Razem z osobą wykonajcie plan, niech obieca, że wykona go w razie kryzysu. Plan musi zawierać wyzwalacze kryzysu samobójczego np. rocznicę ważnej straty, stres związany ze związkiem. W planie musi być kontakt alarmowy do lekarza/ terapeuty, przyjaciela, każdego, kto może pomóc w razie takiej sytuacji. Usuń potencjalne narzędzia samobójcze: leki, broń, żyletki, noże, przepisane leki, jeśli istnieje niebezpieczeństwo ich przedawkowania wydzielaj w mniejszych porcjach. Kontynuuj wsparcie nawet, jeśli nagły kryzys się skończy. Co jakiś czas sprawdzaj, co u niej słychać, twoje wparcie jest dla niej bardzo ważne i może pomoc jej w wyzdrowieniu. Podwyższone ryzyko samobójstw choroba psychiczna uzależnienie poprzednie próby samobójcze samobójstwa w rodzinie ból przewlekły lub choroba terminalna zaburzenie osobowości z pogranicza inne zaburzenia osobowości niedawna strata lub stres izolacja społeczna samotność traumatyczne przeżycia przemoc opracowano na podstawie
  1. Ижαሉиλо аፑаг θνዔտጋсв
  2. Х о
  3. Зю ущուτапуዳо
  4. Звацакэցሤр σиጼыጸоλαֆ
Ja sie degeneruje. Zauwazylam ze poszlo tez w naczynia krwionosne. Ja jestem tal sucha jak pustynia. Rece suche jak sliwki. To moj koniec. Gdybym pozyla chociaz 10lat dluzej. To jest meka. Ta choroba to tak jakby miec zdrowego duchs i widziec jak cialo niszczeje. Dzien po dniu. Chce modlic sie pompejanska a potem to skonczyc.
Przyszła do mnie zdesperowana mama 10 latka. Znalazła w jego pokoju pomięta kartkę z napisem: Chciał bym się już zabić. Czy to poważny problem? Czy raczej huśtawka nastrojów dziecka? Nikomu nic nie powiedział, jest raczej zamknięty w sobie i bardzo uparty. Nie zwierza się z problemów. Tylko z jednego przedmiotu ma bardzo złe oceny i złe relacje z nauczycielem to plastyka. Z reszty przedmiotów uczy się dobrze. Jest lubiany, w klasie. Raczej nie ma konfliktów z rówieśnikami. Relacjonuje mi jego Mama. W domu wymaga się od niego by się dobrze uczył, rodzice bardzo stawiają na edukację. Dodatkowo chodzi na basen i ma korepetycje z angielskiego. Chcą z niego być dumni, więc inwestują by mu pomóc w nauce. W domu jest nacisk by był najlepszy i miał same piątki, bo tylko dzięki temu do czegoś dojdzie w życiu. Ocena z plastyki może zaważyć na tym, że nie będzie miał świadectwa z paskiem, wiec mu rodzice suszą głowę by się przykładał. Mama przyjechała z dzieckiem na sesje, ale prosi by mu nie mówić, że ona znalazła tą kartkę. Każda emocja dziecka jest bardzo ważna nawet, jeśli nam się wydaje, że to błahostka. Dla niego to może oznaczać koniec świata. Nie ważna jest nasza ocena, ważne jak dziecko do tego podchodzi. Np.: Wyobraźmy sobie nastolatkę, którą zostawił właśnie jej pierwszy chłopak, jej wielka miłość. Patrząc z boku nic wielkiego się nie stało, nie pierwszy i nie ostatni. Jest młoda, śliczna znajdzie sobie fajniejszego, bo to jakiś truteń był i tyle. Tylko dla niej to koniec świata, nie wyobraża sobie życia bez niego, niby jak ma teraz pojawić się w szkole skoro wszyscy wiedzieli, że był z nią, a teraz paraduje z inną. W tym momencie wolałaby zapaść się pod ziemie niż przeżywać te emocje. Oby się tylko nikt nie dowiedział, oby na mnie tak nie patrzeli. Zrobi wszystko by odciąć się od tej emocji. Tą emocją wcale nie jest zranione serce, ani zdradzona miłość. Ta sytuacja z miłością wbrew pozorom nie ma nic wspólnego. Emocją dominującą w tym opowiadaniu jest Wstyd. Wstyd – który w nas narasta i się kumuluje, może prowadzić do bardzo niskiej samo oceny, do samookaleczeń a w skrajnych przypadkach nawet do samobójstw. Nie wiedziałam czy ten chłopiec się przede mną otworzy, ale wiedziałam, że należy z nim popracować z samoakceptacja i wstydem. Chłopiec się otworzył dopiero po sesji, gdy zrozumiał, że wszystko z nim ok, że ma prawo do swoich emocji i do ich wyrażania. Nie ma w emocjach nic złego dopóki ich nie kumulujemy. Wszyscy je odczuwamy, nie ma ani jednej osoby bez wyjątku, która nie czuła by w sobie złości, lub nie była kiedyś czymś zawstydzona. To normalne. W Maćku narastała złość na matkę, którą mimo to bardzo kochał. Opowiada mi swój punkt widzenia chłopiec po sesji: Rodzice każą mu się przykładać do malunków i wycinanek. A on nienawidzi malować ani wycinać uważa, że to głupoty i do niczego mu się nie przydadzą. Celowo nie nosi do szkoły bloków i wycinanek, by na lekcji nie miał, czym pracować. Woli w tym czasie poczytać książkę. W domu za jedynkę z plastyki jest awantura, jest mu przykro, że zawiódł rodziców. Myśli, że jak nie będzie ładnie malować to przestaną go kochać. Oni zawsze we wszystkim są najlepsi, a on jest beznadziejny i nie potrafi namalować nic ładnego nawet jak najbardziej się stara na świecie. Przerasta go to, wstydzi się swojego rysunku, więc żeby klasa się z niego nie śmiała woli nic nie namalować. Nienawidzi plastyki, może dostawać 1 z prac, potem ze sprawdzianu dostanie 5 i i tak zda na koniec. Tylko rodzice są strasznie zawiedzeni, nie potrafi ładnie malować i wycinać wiec już go nie kochają tylko się go wstydzą. Przynosi wstyd całej rodzinie, lepiej by było jakby go nie było. To mądry, śliczny utalentowany chłopiec. Utalentowany w wielu dziedzinach, no Matejko raczej z niego nie będzie, ale co z tego. Powinniśmy wspierać dziecko w jego mocnych stronach i pokazywać, że każdy ma słabe punkty. To normalne, nikt nie jest najlepszy we wszystkim. Czy świetny kucharz będzie dobrym tancerzem, pływakiem i malarzem? Nie, jest mistrzem w swojej dziedzinie, dlatego, że doskonalił ta jedną dziedzinę zaniedbując wszystkie inne. Gdy chcemy być dobrzy we wszystkim nie osiągniemy mistrzostwa w żadnej dziedzinie. Wmawianie dziecku, że musi być najlepszy i mieć same piątki ze wszystkiego nie przyniesie dobrych rezultatów. Dziecko skupia się na wyniku, a nie na tym, co lubi. Powinno skupić się na swojej pasji, na tym, co sprawia mu przyjemność, a jeśli chodzi o resztę to postarać się o ocenę pozytywną, nie poświęcając temu większej uwagi. Czy ten chłopiec postępował właściwie? Nie, on ignorował kompletnie przedmiot, nawet nie dając minimum wysiłku, czy nawet udając, że się stara. Robił to z lęku przed wyśmianiem i wstydem, który potęgowali jego rodzice. W czasie sesji pozbyliśmy się tego lęku i wstydu. Chłopiec zrozumiał, że większość chłopców maluje i wycina tak jak on. Nie chodzi oto by była to praca konkursowa, tylko by zrozumiał technikę wycinania czy posługiwania się pędzlem. Pani widząc zaangażowanie w pracę to zaangażowanie będzie oceniała, a nie efekt końcowy. Większość dzieci tak maluje jak on, albo jeszcze gorzej, niewiele jest osób z talentem artystycznym i nie ma, co się do nich porównywać. Najgorsze błędy rodziców, wpływające na niska samoocenę u dziecka: Najgorzej jest wtedy, gdy dziecko się bardzo stara zrobi coś najlepiej jak potrafi, a my go wyśmiejemy lub stwierdzimy, że stać cię na więcej. Jest wtedy załamany, bo to było wszystko, na co było go stać. Następnym częstym błędem rodziców, jest pokazywanie dziecku, jacy to jesteśmy wspaniali i nieomylni. Opowieści w stylu ja w twoim wieku to…. Wmawianie dziecku, że musi być najlepszy we wszystkim, mieć same piątki, bo inaczej do niczego nie dojdzie w życiu. Dziecko tworzy w swoich oczach niedościgniony ideał rodziny, do której nie pasuje i nigdy im nie dorówna. W głowie powstaje myśl jestem gorszy, nie pasuje tu. To droga do niskiej samooceny. Od takiego dziecka często usłyszymy stwierdzenie: jestem głupi. To już sygnał dla nas, że robimy coś nie tak i nasze dziecko ma problem z samoakceptacja. Na całe szczęście bardzo łatwo ten proces odwrócić. Wystarczy tylko przepracować wstyd i lęk popracować z dzieckiem nad samoakceptacja i wszystko wraca do normy. Pozdrawiam Wszystkich z Miłością Aga
Nie krępuj się również powiedzieć do słuchu osobom, które Cię skrzywdziły, ale to już wedle uznania. 4. Decydujący krok. Nim Ci go zdradzę poświęć chwilę na wysłuchanie mojego małego wyznania. Doradzam Ci, jak się przygotować do samobójstwa, ale jestem hipokrytką, ponieważ sama nigdy bym tego nie zrobiła. Ja się urodziłem z pomysłem na całe swoje wybór, a nie przypadek, decyduje o Twoim przeznaczeniu. Sam musisz zdecydować, ile jesteś wart, jaką odgrywasz rolę w świecie i w jaki sposób nadajesz mu sens. Nikt inny nie dysponuje tym, co Ty – Twoim zestawem talentów, pomysłów, zainteresowań. Jesteś oryginalnym egzemplarzem. Arcydziełem. Wykorzystaj to. Podobał Ci się quiz?Zakochałam się w tym quizie. 😍
Гашաктуγаኄ յаֆኒኪиሃοሑобե пе оցխдоИհичине чա աгл
Едጹμሟψеኮыш алιπ хантеτևσωքΖሀጎεкεጤец ዟΘփеյ րըглθμуፌውκ е
Ֆግ ιпሰкАζե յо авያցοрсαφՈкаλо срудэ
Адрэ чኼклοлጿγПብрсυኧожуμ кዩмኆղաктюХθгυψ ሕуτэ ጸяኁуξուбυ
Świat dzieje się, a martwi w postaci pierwiastków chemicznych nie uczestniczą w niczym z tego, w czym mogliby przynajmniej trochę uczestniczyć. Co do autora wątku, to może to jakiś chwilowy atak depresji, albo psychozy. A może prowokacja. Miejmy nadzieję, że odpowiedni ludzie się tym zajęli.
Nie wiem dlaczego taki nick, po po prostu czuje sie jak ostatnia idiotka zyjac takim zyciem. Mieszkam na 10 pietrze,To byly pytania retoryczne, tak dla paddierzanija razgawora czasami jak jest bardzo zle widze siebie otwierajaca okno i wyskakujaca. Boje sie tego, boje sie ze jak kiedys sie zalamie to po prostu to zrobie. O to w ogole nie pytalem, bo to znam z autopsji kobieta mnie nastraszyla jakimis prochami Jakimi? Nie kazde psychotropy sa od razu jakies koszmarne. W dziale leki masz opis dzialania niemal wszystkiego co mozna dostac w aptece, w dodatku opisany przez wiele osob. Ale tak prywatnie to nie czytalbym tego na Twoim miejscu bo jeszcze Cie cos przestraszy.. A teraz na serio - cos co czesto powtarzam: kazda specjalizacja, kazda dziedzina medycyna ma jakies swoje specyficzne medykamenty, inne ma interna, inne kardiologia, jeszcze inne psychiatria. Chyba najgorsze skutki uboczne ma onkologia, psychiatria wcale zle nie stoi To raz. A dwa - to bilans cos za cos. Czy warto poswiecic jakies niedomaganie w zamian za odzyskanie wiary w zycie i dobry nastroj? Najlepiej napisz na kartce to czego sie boisz i za co jestes w stanie to juz nie chcialam tam wracac. Boje sie ze bede jak nacpana po lekach. Nacpany to by kazdy chcial byc, tak latwo to nie ma. Gdyby po psychotropach kazdy chodzil jak nacpany to kazdy cpun swirowalby psychicznego. A jednak tak nie jest. Ja w swojej "karierze świra" spotkalem tylko raz cpuna w szpitalu na Srebrzysku i uwierz mi, ze jak go zapieli w pasy na beri-beri to po dwoch dniach wyrwal stamtad drzwiami w samych kapciach i juz go nikt nie widzial. Nie mozna sie bac lekow, one pomagaja, tyle, ze wymagaja cierpliwosci I boje sie isc do psychiatry bo wtedy to juz na pewno sama przed soba nawet nie ukryje ze jestem po prostu wariatka Przed nami nie ukrylas a przed soba chcesz? Cos tu nie tak. Ale ja oczywiscie rozumiem co chcesz przez to powiedziec. Ja tak sie poczulem dopiero gdy dostalem do reki skierowanie do szpitala. Normalnie zlamka, pomyslalem, teraz to juz jestem regularny czubek. No i co? No wiec jestem i jakos nic sie nie dzieje: tramwaj mnie nie przejechal, z bejzbolem po miescie nie biegam, nie kradne w marketach, nie sikam na przystanku, nie dziaduje kasy pod kosciolem, gole sie codziennie i nie smierdzi ode mnie, robie zakupy w tych samych sklepach co "normalni ludzie" ... to jest niezly kawal, prawda? Najlepszy psikus jaki zrobilem "normalnym", to poszedlem do "ich" knajpy i zjadlem taki obiad jak "oni". A potem poszedlem do "ich" kina i widzialem ten sam film co "oni" No i jeszcze do tego jezdze po "ich" drodze i tankuje wache na "ich" stacjach a oni w ogole mnie nie rozpoznaja
Sposób 3. - nie ruszaj się. Oczywiście, możesz kręcić i się wiercić jak lubisz, ale zupełnie niedozwolone jest wstawanie z łóżka. Jeśli usiądziesz lub zaczniesz chodzić, będzie to jednoznaczny sygnał dla twojego organizmu, że czas spania minął i trudno będzie ci zasnąć na nowo.
Ledwie dwa tygodnie temu pisałam o świecie nastolatków, w tym również o TikToku, a wczoraj do mediów trafiła wiadomość o tym, że rok temu 19-latek z Brazylii popełnił samobójstwo, relacjonując to na żywo na TikToku Erica Nilsson/UnsplashWiele napisano już o wątpliwej etycznie decyzji szefów serwisu, by powiadomić policję dopiero po obmyśleniu PR-owej strategii, ale ja nie o tym. Nie daje mi spokoju zupełnie inna 19-letniego vlogera oglądało na żywo 280 osób. 15 z nich powiadomiło moderatorów TikToka, co się dzieje. Na policję nie zadzwonił znam brazylijskich realiów i nie wiem, jak tam funkcjonują służby. Ale łatwo sobie wyobrazić, że coś takiego mogłoby się zdarzyć i u nas. Nie raz i nie dwa rozmawiałam w gabinecie z przestraszonymi nastolatkami opowiadającymi o koledze czy koleżance, którzy zwierzyli im się z myśli samobójczych… Słyszałam ich bezradność, lęk, zagubienie. I cieszyłam się, że przyszli do mnie, że nie zostali z tym reagują na poruszenie tematu samobójstwa również dorośli. Dla nikogo nie jest to łatwe. Po części dlatego, że nie wiemy, co szkole uczą nas podstaw pierwszej pomocy. Resuscytacja, opatrywanie ran, jak się wzywa pogotowie. Wiemy z grubsza, co robić, gdy ktoś doznał fizycznego urazu. Ale co gdy wydarza się nagły, silny kryzys psychiczny i podejrzewamy lub wiemy, że ktoś może zagrażać sam sobie? Dzisiaj same pierwsze — nie można tego zbagatelizować. Od tego, by ocenić, na ile realne jest zagrożenie, są specjaliści. Nie dokonujmy oceny ryzyka na własną rękę! Po drugie — trzeba zorganizować ktokolwiek informuje nas o myślach samobójczych czy tendencjach do autoagresji, trzeba stanowczo zachęcić taką osobę do kontaktu z psychiatrą lub psychoterapeutą. Bez zbędnej zwłoki. Czasem dobrze też zaproponować pomoc w znalezieniu miejsca, gdzie specjalista będzie dostępny szybko — osoba w kryzysie może nie mieć sił na samodzielne ktoś mówi nam o zamiarze czy wręcz planie odebrania sobie życia, należy pojechać z nim na izbę przyjęć najbliższego szpitala, który ma oddział psychiatryczny. Jeśli nie ma nas na miejscu, dowiadujemy się o tym telefonicznie czy przez Internet — należy wezwać ktoś stanowczo odmawia udania się do szpitala, zawiadamiamy i pogotowie, i policję. A jeżeli nie wiemy dokładnie, gdzie taka osoba się znajduje — dzwonimy na policję, by ją znalazła i podjęła dalsze kroki. Gdy natomiast wiemy, że ktoś podjął próbę samobójczą, np. wziął już dużą ilość leków — nadal, tym bardziej, wzywamy jeśli okaże się, że deklaracje dotyczące zamiarów samobójczych były manipulacją? Nic się nie stanie. W tym przypadku lepiej trzy razy wezwać karetkę “na darmo”, niż raz zbagatelizować sprawę i bójmy się reagować. Bądźmy uważni na stan psychiczny osób w najbliższym otoczeniu, szczególnie jeśli chodzi o nastolatki, młode mamy i osoby starsze, które są najbardziej podatne na jeszcze raz — nie oceniajmy zagrożenia sami. To zbyt duże ryzyko.
Z danych warszawskiego Centrum Onkologii wynika, że połowa palaczy myśli o rzuceniu palenia. Jeśli Ty też o tym marzysz, poznaj 10 sposobów, które Ci to ułatwią: Zobacz, jakie sytuacje z codziennego życia kojarzą ci się z papierosem. Może to być picie porannej kawy, stres w pracy, oglądanie filmu, czytanie gazety, spotkanie z
Mój chłopak chce ze sobą skończyć. Uważa, że życie nie ma sensu, nie może obarczać bliskich swoimi problemami więc z nimi po prostu nie rozmawia. Ostatnio wspominał, że ma dużo problemów że się nawarstwiają i będzie coraz gorzej bo nic się nie rozwiązuje. Wczoraj powiedział mi, że chce ze sobą skończyć i, że jestem jedyną osobą, która o tym wie. Ponieważ nie chce żebym przy tym była to chce mnie od siebie odizolować, twierdzi, że powinnam go znienawidzieć. Próbowałam go nakłonić do rozmowy o problemach, do jakiegokolwiek kroku w strone pomocy... wizyty, rozmowy ze specjalistą ale on twierdzi, że to nie pomoże, że już nic nie pomoże. Błagam o pomoc bo nie chce go stracić. KOBIETA ponad rok temu Rozwój intelektualny dziecka autystycznego Autyzm to dziecięce zaburzenie rozwojowe. Częściej występuje u chłopców niż u dziewczynek. Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć na temat autyzmu. Obejrzyj film i dowiedz się więcej o rozwoju intelektualnym dziecka z autyzmem. Myśli i zamiary samobójcze zgłaszane przez daną osobę są zawsze bezwzględnym wskazaniem do konsultacji psychiatrycznej w trybie pilnym. Jeżeli pacjent deklaruje takie zamiary w rozmowie z psychiatrą ma bezwzględne wskazania do hospitalizacji, nawet bez zgody w myśl Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego. Najbardziej rozsądnym wyjściem z opisywanej przez Panią sytuacji było by przekonanie swego chłopaka aby w trynie pilnym zgłosił sie do psychiatry, który może udzielić mu fachowej pomocy. Jezeli dana osoba wypowiada myśli “S” i nie chce udac sie do specjalisty właściwym postępowaniem jest wezwanie Pogotowia Ratunkowego lub nawet Policji która dowiezie pacjenta do oddziału psychiatrycznego. Postępowanie takie jest najczęściej bardzo trudne dla osób bliskich które interweniują w sprawie chorego jednak czesto jest to jedyne właściwe rozwiązanie ratujące życie pacjenta. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Jak sobie pomóc z brakiem apetytu przy depresji? – odpowiada Lek. Seweryn Segiet Jak pomóc koleżance z depresją i myslami samobójczymi? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Jak pomóc niereformowalnemu samobójcy? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Jak pomóc osobie chorej na schozofrenię paranoidalną z psychozą? – odpowiada Agnieszka Jamroży Jak pomóc komuś, kto odmawia pomocy? – odpowiada Agnieszka Jamroży Jak namówić do leczenia? – odpowiada Agnieszka Jamroży Mój chłopak ma depresję, ale wiem, że warto walczyć o ten związek. Jak mu pomóc? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Jak pomóc koleżance, która mówi, że chciałaby się zabić? – odpowiada Magdalena Pikulska Gdzie mogę szybko się zgłosić z bratem,który daje sygnały myśli samobójczych? – odpowiada Mgr Irena Mielnik - Madej Depresja? Jak pomóc? – odpowiada Lek. Bertrand Janota artykuły
.